Pages

Sunday, 5 April 2009

Jak zawsze gdzieś jadę biorę z sobą kieszonkową...

...szyszkę ;p


Tutaj na nowej kanapce Mateusza (nie widać jej wiem), na tle jego pomarańczowej ściany w pokoju :) w oczekiwaniu na przepyszne sphagetti z suszonymi pomidorami i salami - mniam - ostatnio numer jeden w moim jadłospisie.
A jemy i czekamy na samochodzik wiozący nas do Cesarki :)

4 comments:

Mateusz said...

ale fajna żółta ściana:]

wikiyu said...

Bo dobra Szyszka nie jest zła. O!

Szyszka said...

Spaghetti z suszonymi pomidorami, pychota :D

wikiyu said...

a mój komentarz zaginął... :-(

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...