Tuesday, 22 December 2009

Mała litera w Manufakturze


Niniejszym ogłaszam,że filia Małej Litery została zdobyta (może dopiero, ale zawsze)
Chciałam tutaj podziękować za beznadziejny prezent na boże narodzenie od Natalii - dzięki za najgorsza ksiazkę świata :)dobrze, że ja Ci nic nie kupiłam.

Cycle Chic


Planuje wraz z roztopami kupić jakiś boski rower, z siateczką na tylnym kole i wielkim koszem z przodu.

Blog poświęcony rowerom w Kopenhadze przekonuje mnie jak można się świetnie bawić na przepięknych holendrach, może w Łodzi niema tylu ... no dobra może w Łodzi cienko z ścieżkami i w ogóle miejscami dla rowerzystów. Jednak myślę, że naprawdę warto. Na blogu przeczytałam, że na masie krytycznej w Budapeszcie było 20.000 osób. Chyba wybiorę się na naszą, malutką aczkolwiek własną :)

Ostatnie zajęcia

Wyprawa po Choinkę w Inny Świat




Te zdjęcia uświadamiają mi jak blisko wschodniej granicy jesteśmy. Wyglądają jak bym je zrobiła w Rosji czy na Ukrainie. Czasem zapominam sie w Manufakturze i Galeriach, gdzie tak naprawde jeszcze jestem.

Wednesday, 16 December 2009

Pierwsze ślady


Przeszłam od okna do okna na około domu, tak upewniłam się. Wszędzie na około była warstwa nienaruszonego przez nikogo śniegu. Cała ulica była przepysznie biała od brzegu do brzegu. Zastanawiałam się kto robi na niej pierwsze ślady?

Kim są Ci pierwsi poranni odkrywcy?



Napewno nie ja.

Wednesday, 9 December 2009


Skończyłam Sto lat samotności, zrobiłam pranie i obiad. Siedze przed białym kartonem i nic nie przychodzi.

Monday, 7 December 2009


Mandarynki i piernik posypane cukrem pudrem - tak właśnie, dzisiaj zostałam pracować zdalnie :) w ciepłym domku.
Zainstalowałam też w pokoju lampki świąteczne i teraz oczekuję na śnieg.

Sunday, 6 December 2009

Gorzkie Niebieskie Migdały


Widząc że do śniadania oglądam program o przebaczaniu ludności hutu przez tutsi po masakrach w Ruandzie moja mam powiedziała, że ciężko zaczynam dzień. Póżniej oglądałam "The Fall" piękną baśniową opowieść która była tylko pretekstem na zdobycie pigułek umożliwiających popełnienie samobójstwa przez głównego bohatera. Wieczorem przeczytałam jeszcze Josteina Gaardera "Vita brevis" - List Florii Emilii do Aureliusza Augustyna. Na koniec zarwałam pół nocy nad relacją znanego rerzysera Miguela Littin który nielegalnie przebywając w Chile kręcił dokument o dwunastu latach rządów junty wojskowej Pinocheta spisaną przez Marqueza.
Całe szczęście dzisiaj niedziela

Wednesday, 18 November 2009

rusz dupe a świat Ci to wynagrodzi.


Miałam dość duży kryzys ostatnio. To znaczy niemogłam sie zmusic do zrobiena czegokolwiek poza leżeniem z laptopem na kolanach. Skaczac od ffffounda na facebooka. Jak i to mnie męczyło to przechodziłam na kanape i oglądałam telewizje. Tak udało mi sie prawie dwa miesiące.

Chciałam tutaj zdać sprawozdanie z swojej walki z samą sobą, tak może by zainspirowało to moich bliskich czy dalszych bo nie trwałam w tym letargu osamotniona.

Ale jakoś niemam weny. Powiem tylko ze ruszyłam dupe, ogarnełam pokoj, siebie, postawiłam laptopa na biorku, poszlam do szkoły a wtedy dostałam telefon. Szczesliwy telefon wlasnie w samą porę. Jutro rano ide do pracy! A pod furtką znalazłam czterolistną kończynkę.

Niniejszym rozpoczynam akcje "Zbieram na Maka", mam tylko nadzieje ze moja energia nie zajdzie razem z słońcem które dzisiaj bardzo miło mi świeciło w pokoju.

podpisana Leśna "Boski Wiatr"

Tuesday, 6 October 2009

tr>
Nasza nieoceniona mapka zdobyta w genialnym klubie RE


Za poznanie uroków miasta dziękujemy Bartkowi z Old Town Hostel - wszystkim podróżującym polecam to miejsce


Koń wawelski